Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział I
Powoli, dumnym wręcz chodem kroczył przez las.
Niektóre gałązki muskały go, inne zaczepiały, a jeszcze inne wplątywały się w jego bujną sierść. Wbrew ogólnemu wrażeniu jego myśli pulsowały. Czarny Kieł nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Jego odczucie uprzedniej nocy porwało go, czuł się wolny jak ptak i uwięziony zarazem. To go przerosło.
Stanął na kamieniu, przed rosłym świerkiem i patrzył w dal. Gdzieś, u krańca horyzontu ujrzał zarys wyspy. Dalsze z jezior pewnie okrążało ten ląd nie dając zwierzętom tam żyjącym szansy na ucieczkę. Bliżej tworzył się przesmyk i tu rozpoczynało się drugie, mniejsze jezioro. Otoczone zielenią, lasem. Świeża woń trafiła do jego nozdrzy, a on chciwie je wciągnął.
I znów przypomniał sobie tą noc.
Nie, to bez sensu. Porwało go uczucie. Głupota.
Położył się pod świerkiem. Promienie słoneczne oślepiały go, gdy stał na zboczu, ale tu pod świerkiem czuł miły chłód. Za sobą usłyszał chrzęst gałązek i machinalnie obrócił kufę. Wzdrygnął się.
No tak. Ta wilczyca nie dawała mu spokoju.
- Witaj! Co ty tu robisz? Miedziany Kieł powiedziała mi, że tu jesteś, więc przyszłam, bo myślałam, że może potrzebujesz towarzystwa…
Czarny Kieł zamyślił się. Co ona tu robi? Po co za mną ciągle łazi? Nie można mieć chwili spokoju… Wyszedł z pod cienia świerku na wprost do wilczycy.
- Czemu za mną chodzisz? Widzisz, czasem każdy wilk potrzebuje chwili spokoju… - na te słowa wilczyca spojrzała mu głęboko w oczy, po czym szybko odwróciła pysk i odbiegła mrucząc coś pod nosem.
- Błękitny Kieł! – Krzyknął, ale wilczyca nie słuchała go. Minęła zwalony pień i pobiegła w kierunku obozu.
Świetnie, pomyślał Czarny Kieł. Powoli odwrócił się i wrócił pod swój świerk.
***
Minęło dużo czasu zanim się obudził. Ziewnął i przeciągnął się, a potem spojrzał na horyzont.
Zmierzch.
Słońce z wolna ustępowało księżycowi. Czarny Kieł uznał, że dzisiejszą noc chce spędzić w obozie, ocieplany futrem przyjaciół. Bez pośpiechu zawrócił do obozu.
Kiedy wrócił oczywiście nie dostał kolacji. Miał dziś przecież polować, bo jego mistrz, Srebrny Ogon, razem z innymi wojownikami byli w klanie Burzy by przekazać jakieś wiadomości. W sumie nawet nie miał ochoty na kolacje. Odgoniony przez starszyznę z „Leniwym marzycielem, co siaduje całymi dniami nad jakimś jeziorem i nawet nie łaskaw jest upolować małego zajączka” na sumieniu wkroczył do legowiska uczniów. Czekał tam już Szary Kieł i na widok przyjaciela radośnie zamachał ogonem. Podsunął mu kawałek zająca.
- Nie dzięki… nie jestem głodny…
- Twoja strata. – Stwierdził Szary Kieł i zabrał się do jedzenia drugiej części zająca. Kiedy skończył Czarny Kieł usiadł obok niego.
- Słyszałem, że nieźle nagadałeś Błękitny Kieł… I dobrze jej tak. Szweda się za Tobą jak kot za kocicą…
- A ja się wcale nie czuje z tym dobrze.
- Nie wiesz, co mówisz. Tylko Piaskowy Kieł była za nią… Cała reszta watahy cichcem Cię popiera. A tak w ogóle coś ty jej powiedział?
- Zapytałem, czemu za mną chodzi i powiedziałem, że czasem każdy wilk potrzebuje chwili spokoju. Nie widzę w tym nic obraźliwego, ani czegoś, co mogłoby zranić jej uczucia. Rozumiem, gdybym powiedział „Czemu ty się tak za mną szwędasz?!”…
To mówiąc zwinął się w kłębek okazując przy okazji swoje niezadowolenie tym tematem. Szary Kieł od razu pojął tą aluzje i umilkł. Przycupnął obok przyjaciela.
- Gdzie ty wczoraj byłeś całą noc? – Szepnął, ale Czarny Kieł mu nie odpowiedział. Spał.
Nie dotyczy: W poprzedniej notce macie wizerunek Czarnego Kła ;). Można go nakarmić, albo pogłaskać xD
Pewna wilczyca... wilkołak? 13/02/2007 11:40:59 [
Powrót]
Komentuj
Super opowiadanko, czarny kieł jest bardzo mądry jak tak rozmyśla a co do tej wilczycy to znów nie jej wina że się jej spodobał czarny kieł
Biała 19/02/2007 20:22:01
| brak www IP: 195.136.118.5
aha, dzieki za wyjasnienie, to nie mam sie czego czepiac juz:) pa!
Ferii 13/02/2007 21:19:14
| brak www IP: 83.27.107.97
dlugosc moze byc, tylko te imiona, szary kiel, blekitny kiel, piaskowy kiel, miedziany kiel,... bez przesady, moze dla odmiany blekitny szpon czy cos... za duzo klow...
Pozdro
Ferii 13/02/2007 20:15:59
| brak www IP: 83.27.107.97
Za krótkie to -__-" jeśli zaczniesz pisać dłuższe rozdziały, to nawet nawet
Suz 13/02/2007 15:34:12
| brak www IP: 217.113.225.11